Można zostawić to wszystko i przyglądać się jak płonie. Jest to jakaś opcja i to wcale nie głupia. Po chwili jednak przychodzi otrzeźwienie. Człowiek wrażliwy i świadomy wie, że nie wolno mu odpuścić. Nie w tej sprawie! Co więc robić? Zacząć od siebie i do tego Was wszystkich zachęcam, prosząc, abyście również wymagali ode mnie. Po to jest „Czuwaj”, tu w Internecie i poza nim. Łączymy, uświadamiamy, szkolimy i dajemy nadzieję. Jeszcze będzie Polska!